lipiec
03
20

Kasia & Damian | ślub plenerowy w Kuźni Smaków i sesja w skansenie

ślub plenerowy w Kuźni Smaków Muzuem Wsi Kieleckiej skansen wesele rustykalne Dzikie Historie

Mamy przyjemność działać w czasach, gdy w trendach ślubnych nastąpił duży zwrot zarówno wizerunkowy jak i psychologiczny. Wesele nie musi być już pełne blichtru, kapiącego złota i gości w sztywniutkich kołnierzykach – Młodzi chcą więcej swobody, rozluźnienia reguł i celebracji ich miłości w jak najpiękniejszym dla nich otoczeniu, często na łonie natury.
Choć nie deprecjonujemy klasycznych przyjęć w pałacach, bo te podane ze smakiem i zgodne z gustem Pary mogą być naprawdę zniewalające to nie da się ukryć, że to właśnie wszelkie stodoły, folwarki i wiejskie dworki szturmem podbijają Wasze serca i wiodą prym w ciągu kilku ostatnich lat.

Choć w świętokrzyskim nie ma dużego wyboru w podobnych lokalach (a wielka szkoda) to skansenu Muzeum Wsi Kieleckiej nie należy rozpatrywać tylko i wyłącznie z perspektywy “konkurencyjności” dla regionu bo byłaby to duża ujma. To rozległy park etnograficzny, gdzie można zorganizować nie tylko ślub cywilny w dowolnym punkcie (na polanie, w lesie, pod stodołą, dworkiem…) ale i ślub kościelny. Wesele? Nie ma problemu. W zależności od Waszych potrzeb i fantazji znajdzie się odpowiednie miejsce. Nic więc dziwnego, że ściągają tu ludzie z różnych zakątków Polski.

Kiedyś podzieliliśmy się z Wami historią Kamili i Łukasza, którzy wspólnie z gośćmi imprezowali w Spichlerzu z Rogowa. Dziś pokażemy Wam inny wariant, czyli wesele Kasi i Damiana w Kuźni Smaków.

Ponownie, złowieszczy koronawirus pomieszał nam w szykach. Początkowo wyznaczony termin na 16 maja, przeskakiwał w kalendarzu kilkukrotnie by ostatecznie padło na początek lipca, ale to nie wszystko bo ślub kościelny zamienił się w cywilny, a przygotowania w Ośmioraku (domku na terenie skansenu) na dom rodzinny Kasi. Co jeszcze? Słoneczne niebo, tuż po naszym wyjeździe na ślub zasnuło się chmurami, by pod Kuźnią powitać nas rzęsistym deszczem, zagrażając przeprowadzeniu ceremonii w plenerze a plany minisesji spaliły na panewce.
Czemu o tym piszemy? Żebyście nie bali się zmian.
Wielu z Was planuje swój wyjątkowy dzień latami i ma pewne wyobrażenia jaki powinien być. Życie jednak jest przekorne i nieprzewidywalne. Lepiej odpuścić i czerpać z sytuacji tyle dobrego ile się da, bo rozczarowania tylko zatrują nam nastrój i zmącą Waszą radość i późniejsze wspomnienia.

Taką strategię wybrali Kasia i Damian, a deszcz w końcu przestał padać i po kilku szybkich poprawkach ślub mógł odbyć się na zewnątrz.
Następnie wszyscy, spragnieni kontaktu po lockdownie, tłumnie ruszyli na parkiet w rytm muzyki puszczanej w przez mistrza Tomka Dudka.
Była tak dzika impreza, że sami musicie to zobaczyć, żeby uwierzyć : )

A sesja? Jak to mówią : co się odwlecze to nie uciecze.
Kilkanaście minut w dniu ślubu wymieniliśmy na leniwy, dwugodzinny spacer w ciepełku i odkrywanie odległych zakamarków.
Nawet może zbyt swobodne bo ostatecznie…przegapiliśmy godziny zamknięcia i zostaliśmy “uwięzieni” w środku !
Spokojnie, nie czekały nas żadne negatywne skutki, jedynie kolejna anegdotka do wspomnień : )

I tak moi mili, przed Wami kolejna, mała (i wielka) przygoda.

Spodobało się? Podobne wpisy na naszej stronie :

Kamila & Łukasz | ślub plenerowy w skansenie
Justyna & Kamil | ślub cywilny w plenerze
Ewelina & Seweryn | sesja w stodole
Kasia & Kamil | rustykalny ślub w Folwarku u Różyca

Tradycje Doliny Psarki
Siedlisko Sobibór
Feel Free Farm

TAGS:

POPRZEDNIA HISTORIA
NASTĘPNA HISTORIA
WPISZ CZEGO SZUKASZ