październik
11
19

Monika & Marcin | jesienna sesja w Skałkach Piekło

sesja w Skałkach Piekło pod Niekłaniem jesienna sesja narzeczeńska z gitarą Dzikie Historie

Kiedy decydujecie się u nas na sesję, stajemy przed ważnym zadaniem jakim jest zaplanowanie jej przebiegu oraz wyboru odpowiedniej lokalizacji.
Chcemy, żeby wszystko poszło jak najlepiej, więc jednym z gorszych scenariuszy, które mogą się wydarzyć to… się z Wami zgubić. I to w miejscu, którym byliśmy wielokrotnie! Zbierają nam się nad głową czarne chmury, wpadamy w lekki popłoch, w myślach “co za wstyd, teraz już na pewno wszystko poleci na łeb, na szyję…nie odnajdziemy drogi, nic nie zrobimy, zepsujemy im humor i jeszcze pewnie spadnie deszcz”. Sesja zrujnowana, prawda? Niekoniecznie!
W tym przypadku okazało się, że pomylenie trasy było najlepszym zrządzeniem losu. Decydującym czynnikiem są zawsze ludzie.
A zgubić się z Moniką i Marcinem to sama przyjemność, bo każdy zły zakręt przyjmowali ze śmiechem i otwartym nastawieniem na sobotnią przygodę. Idąc okrężną drogą do rezerwatu Skałki Piekło w Niekłaniu, bo to właśnie był nasz punkt docelowy, znaleźliśmy piękne połacie gęstych paproci, dolinki, pagórki i…dotychczas nam nieznane skupiska głazów, ukryte na uboczu od utartych ścieżek turystów.
Zatrzymywaliśmy się w każdym zakamarku, który nas czymś przyciągnął a Marcin umilał nam postoje balladami dla Moniki : )

Ostatecznie udało nam się wytropić Piekło, utwierdzając nas w przekonaniu, że jednak nie jesteśmy najgorsi, jako tako się odnajdujemy w topografii terenu i nie zjedzą nas wilki.
Kończymy więc postulatem : chodźmy do lasu i zejdźmy ze ścieżki. Dajmy się porwać przygodzie.

Spodobało się? Podobne wpisy na naszej stronie :

Ania & Szczepan | leśna sesja w Bieszczadach

Kamila & Mateusz | sesja ślubna w Kamiennych Kręgach
Słowiański sen | stylizowana sesja w lesie

TAGS:

POPRZEDNIA HISTORIA
NASTĘPNA HISTORIA
WPISZ CZEGO SZUKASZ